Oświadczenie o zatrudnieniu do kredytu – dlaczego nie warto kłamać!

Oświadczenie o zatrudnieniu do kredytu – dlaczego nie warto kłamać!

Oświadczenie o zatrudnieniu do kredytu to dokument, który na pierwszy rzut oka wydaje się formalnością. Jednak to, co w nim wpiszesz, ma ogromne znaczenie. Fałszywe dane mogą prowadzić do poważnych problemów – nie tylko z bankiem, ale też z prawem. W artykule pokazujemy, dlaczego lepiej mówić prawdę i jak wygląda sprawdzanie informacji przez instytucje finansowe.

Oświadczenie o zatrudnieniu – czym jest i kiedy się go używa?

Oświadczenie o zatrudnieniu to dokument, który klient składa przy wniosku o kredyt lub pożyczkę. Wystarczy wpisać, gdzie się pracuje, na jakiej podstawie i ile się zarabia. Takie rozwiązanie stosuje się głównie przy prostych produktach finansowych, jak pożyczki gotówkowe na mniejsze kwoty, kiedy bank lub firma pożyczkowa chce uprościć cały proces.

Brzmi wygodnie, bo nie trzeba przynosić zaświadczeń z pracy czy dokumentów z księgowości. Ale to nie oznacza, że wszystko zostaje przyjęte „na słowo”. Instytucje finansowe mają własne sposoby, by sprawdzić prawdziwość informacji. Jeśli dane będą niezgodne z rzeczywistością, skutki mogą być dużo poważniejsze niż tylko odmowna decyzja.

Dlaczego ludzie kłamią w oświadczeniach kredytowych?

Powody bywają różne. Czasami chodzi o utratę pracy i strach przed odmową kredytu. Innym razem ktoś pracuje bez umowy lub ma nieregularne dochody. Są też osoby, które chcą wyglądać w oczach banku lepiej niż w rzeczywistości – zawyżają zarobki lub ukrywają problemy finansowe.

Przykładowo, ktoś wpisuje, że pracuje na pełen etat, choć właśnie zakończył umowę z pracodawcą. Inna osoba podaje pensję wyższą niż rzeczywiście dostaje na konto. Często wynika to z przekonania, że nikt tego nie sprawdzi – a to błędne myślenie.

Jak bank sprawdza dane z oświadczenia o zatrudnieniu?

Proces weryfikacji wygląda niepozornie, ale banki są bardzo dobrze przygotowane. Sprawdzają dane w ZUS-ie, analizują historię wpływów na konto, korzystają z baz BIK i BIG. Do tego dochodzi kontakt z pracodawcą – czasem telefoniczny, czasem mailowy. W przypadku pożyczek online wykorzystuje się też narzędzia, które łączą się z kontem klienta, by sprawdzić regularność wpływów.

Jeśli pojawią się nieścisłości, bank może poprosić o dodatkowe dokumenty lub po prostu odrzucić wniosek. Ale w sytuacjach, gdy stwierdzi próbę oszustwa, reakcja będzie dużo poważniejsza – nawet z zawiadomieniem prokuratury.

Fałszywe dane – realne ryzyko dla kredytobiorcy

Zgodnie z przepisami, podanie nieprawdziwych informacji w celu uzyskania finansowania traktowane jest jako próba wyłudzenia. Art. 297 §1 Kodeksu karnego mówi wprost: za takie działanie grozi do 5 lat więzienia. I nie ma znaczenia, czy chodziło o kredyt na 1000 zł, czy 100 tysięcy.

Poza ryzykiem karnym, dochodzą jeszcze inne konsekwencje – wypowiedzenie umowy kredytowej, wpis do rejestrów dłużników, zablokowanie możliwości korzystania z produktów finansowych w przyszłości. Takie informacje trafiają do systemów wymiany danych między instytucjami, przez co szanse na otrzymanie kolejnych kredytów mocno maleją.

Przykład z życia: konsekwencje jednego kłamstwa

Łukasz z Lublina miał firmę, która zaczęła przynosić coraz mniejsze zyski. Potrzebował zastrzyku gotówki, więc złożył wniosek o kredyt gotówkowy i wpisał w oświadczeniu dane z okresu, kiedy działalność radziła sobie lepiej. Bank początkowo przyznał kredyt, ale później – w ramach rutynowej kontroli – poprosił o potwierdzenie dochodów. Gdy wyszło na jaw, że dane były nieaktualne, umowę natychmiast wypowiedziano, a sprawa trafiła do sądu.

Ten przykład pokazuje, że kłamstwo w oświadczeniu to nie „drobną nieścisłość”, ale ryzykowny ruch z poważnymi skutkami.

Prawdomówność to Twoje finansowe zabezpieczenie

Jeśli chcesz ubiegać się o kredyt gotówkowy, lepiej uczciwie przedstawić swoją sytuację. Nawet jeśli zarobki nie są wysokie, a forma zatrudnienia odbiega od typowego etatu – banki mają oferty dopasowane do różnych sytuacji. Pracujesz na umowę zlecenie? Prowadzisz firmę? Zleceniodawca opóźnia wypłaty? To nie przekreśla Twoich szans.

Szczerość pomaga uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i pozwala doradcy znaleźć produkt, który faktycznie pasuje do Twoich możliwości. Banki też wolą wiedzieć, na czym stoją, niż ryzykować niewypłacalność klienta.

Dlaczego warto zrezygnować z pożyczki, jeśli sytuacja finansowa się pogorszyła?

Jeśli nie masz pewnego źródła dochodu, każda nowa rata to ryzyko wpadnięcia w spiralę zadłużenia. W takiej sytuacji lepiej poszukać innych rozwiązań. Czasami wystarczy kilka miesięcy oszczędności, dodatkowa praca lub pomoc od bliskich, żeby stanąć na nogi.

Niektóre banki oferują też karencję w spłacie kredytu, refinansowanie albo wakacje kredytowe. Warto porozmawiać z doradcą i przedstawić swoją sytuację – bez koloryzowania. To daje większe pole manewru i pozwala uniknąć prawnych problemów.

Uczciwość opłaca się bardziej niż szybki kredyt

Zdarza się, że klient podaje zaniżoną ratę kredytu w innym banku albo przemilcza źródło nieregularnych dochodów. Takie decyzje, choć pozornie „pomagają” w uzyskaniu pożyczki, szybko obracają się przeciwko niemu.

Uczciwość w wypełnianiu oświadczenia o zatrudnieniu do kredytu to nie tylko obowiązek, ale też forma ochrony. Daje większe szanse na dobranie bezpiecznego produktu i budowanie pozytywnej historii kredytowej. W razie kłopotów – pozwala negocjować, zamiast mierzyć się z konsekwencjami karnymi.

Jacek Grudniewski
Ekspert portalu Kredytypozyczki.com